środa, 27 marca 2013

Prolog


Mam na imię Weronika,inaczej Werka. Moją BFF jest Joasia,inaczej Asia. Zmam ją od podstawówki i od jak dawna pamiętam marzyłyśmy,że zamieszkamy razem w Londynie. Udało się. Mieszkamy razem w jeden z wielu dzielnic Londynu. Mamy po 18 lat. Moje i Asi 19 urodziny mają być za kilka miesięcy . Nie możemy się doczekać,aż skończymy 19 lat. Dla mnie to jest najlepszy wiek po dziecistwię. Dlatego,że jestem zarazem pełnoletnia i też nie za stara. Kocham One Direction od zawsze. Asia-moja BFF lubi 1D,ale jej idolem jest Maciek Musiał. Rozumiemy się bardzo dobrze,ona mnie rozumie,a ja ją.Po prostu BFF <3  Jestem Directioner i lubię każdego z zespołu. Najbardziej jednak Nialla. On jest moim idolem. Podoba mi się on odkąd pamiętam.Zawsze marzyłam,że go i resztę chłopaków poznam. Jestem już tak blisko,mieszkam w Londynie. Lecz Londyn jest duży i nie muszę go spotkać.
                Robię coraz więcej ,jem z BFF obiady w ,,Nandos". Lecz on nie przychodzi. Musze mieć nadzieje,to jego ulubiona knajpa,musi kiedyś przyjść o tej samej porze. Zawsze się pytam kelnera,czy nie wiedział wysokiego blondyna z niebieskimi oczami. Raz udało mi się,powiedział ,że  go widział.Kelner powiedział,że przed chwilą wyszedł. Ja się chyba zabije. On przed chwilą tu był. Jakbym przyszła chwile wcześniej to bym go zobaczyła. Musiałam się tak wlec.  Moje cudowne szczęście. Teraz jednak mnie to zmotywowało. Jeszcze bardziej chciałam go poznać.
         Aż pewnego dnia,po długim czasie nie poszłam jeden dzień do ,,Nandos". Zamówiłyśmy z Aśką pizze. Oglądałyśmy film,bawiłyśmy się super,jak zawsze. Wieczorem jak zawsze gadałyśmy z naszą koleżanka z Polski-Wiką przez skype. Potem do mnie zadzwonił kolega z Polski,który był moim przyjacielem. Teraz z nim gadałam ok. 1 h. On chciał przyjechać do Londynu-,,by nas odwiedzić". Naprawdę chciał się wyrwać na chwile z Polski. Nie dziwie się mu.Sama tak zrobiłam,ale już na zawsze..Nie umiałam wtedy mieszakć w Polsce..Ale to innym razem....Zapytałam się Asi,zgodziła się. Wiec Maciek przyjedzie w sierpniu nas ,,odwiedzić".
Na następny dzień,zapowiadał się smętnie. Rano padał deszcz i była mgła.Było nie ciekawie. Oczywiście poszłyśmy na obiad do ,,Nandos". Znowu się spytałam,czy widział tego niebieskookiego blondyna. Kelner powiedział i pokazał,że tam siedzi. Spojrzałam na stolik przy oknie. Rzeczywiście to był on. Najprawdziwszy Niall Horan z One Direction. Minę miałam spokojną,ale wewnątrz mnie wszystko skakało ze szczęścia. Usiadłam znowu do stolika z Asią. Zamówiłam szejk truskawkowy.  Cały czas czułam czyiś wzrok na sobie. Odwróciłam się,zobaczyłam,że patrzy się na mnie Niall. Uśmiechnęłam się do niego i znów się odwróciłam do Asi. Niebieskooki wychodząc z kawiarni dał coś kelnerowi,a ten popatrzył na mnie. Chciałam podejść do blondyna,ale byłam za bardzo szczęśliwa by się odezwać. Kiedy wychodziłam z kawiarni kelner mnie zaczepił i wręczył jakąś kartkę. Domyśliłam się,że to może być od Nialla,lecz to mogło być zbyt piękne. Na kartce było napisane : ,,Przyjdź tu jutro o 16:00.Proszę. xoxo " Przeczytałam i poszłam z Asią do domu. Cały czas myślałam czy pójść na spotkanie z nieznajomą osobą. Powiedziałam to Asi,ona mnie namawiała. Zasnęłam około 23,nie mogłam usnąć.Cały czas myślałam o spotkaniu. Kiedy w końcu zasnęłam śnił mi się sen z Niallem.Nagle, obudziłam się,spojrzałam na zegarek,była 2:30. Usiadłam na łóżku rozmyślając. Około 3:00 położyłam się. Popatrzyłam jeszcze raz na sufit i już wiedziałam co zrobić. ,,Pójdę na to spotkanie" Powiedziałam do siebie i zasnęłam...
Obudziłam się o 10:00,a o 16:00 idę na spotkanie do ,,Nandos". Tak postanowiłam.Zeszłam na dół,do kuchni. Asia siedziała i jadła śniadanie. Dołączyłam do niej.Wzięłam miskę z płatkami i usiadłam koło niej.                 
-Cześć-powiedziałam siadając koło niej.
-Cześć.O której usnęłaś?-Asia spytała się spoglądając na mnie.
-O 23:00. Śnił mi się sen z Niall'em. Potem obudziłam się o 2:30 i usnęłam o 3:00-odpowiedziałam mieszając łyżkę w misce.
-Ach. Co postanowiłaś-spojrzałam na nią pytająco-Idziesz na te spotkanie z nieznajomą osobą?
Idę!-odpowiedziałam uśmiechając się do niej.
Super!-krzyknęła i przytuliła mnie-W co się ubierzesz? Wiesz już?
Wiem. Założę spodenki,czerwone conversy i bluskę od ciebie.-powiedziałam patrząc na płatki w misce.
Będziesz bosko wyglądać-odpowiedziała. Ja w tym czasie zaczęłam jeść śniadanie.Byłam bardzo głodna.
Smacznego!-powiedziała i zaczęła jeść resztę swojego śniadania.
Nawzajem.-odpowiedziałam z uśmiechem i zaczęłam jeść swoje płatki.
O 11:00 zaczęłam się szykować do pracy.Pracowałam w studiu tanecznym i tańczyłam z tancerzami.Najlepsza praca na świecie.Miałam iść na 2 zmianę: 12:00-14:00.Asia miała na 15:00-17:30.Pracowała w studio aktorskim i pracowała z aktorami. Postanowiłyśmy,że wszystko jej opowiem jak wróci z pracy. Myślałam,że na pewno wrócę około 17:00.
Po pracy,wróciłam do domu.Asi już nie było. Zrobiłam i zjadłam naleśniki. Spojrzałam na zegarek była 15:00,więc weszłam na gore i poszłam do łazienki.Umalowałam się w lekki makijaż.


Ubrałam to co zaplanowałam wcześniej.




Włosy zostawiłam rozpuszczone,tylko je rozczesałam. Była 15:45,wyszłam więc z domu.Zamykając drzwi,kluczę włożyłam do kieszeni spodenek i ruszyłam do ,,Nandos". Rozmyślałam czy to napewno dobry pomysł no,ale już szłam. Bałam się jak cholera.. Szczerze to jestem zwykłą nieśmiałą ofiarą losu. Ja nie wiem jak sobie poradzie. Widziałam już restaurację , wiec nie mogłam się wycofać.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz