Weszłam do ,,Nandos". Widziałam ludzi siedziących przy stolikach,nagle ten sam kelner co wczoraj zaczepił mnie:,,Przyszła pani.Osoba siedzi tam przy stoliku"-powiedział i pokazał mi stolik w którym siedział jakiś chłopak.Bałam się,że to może być jakiś menel lub zboczeniec.Dosiadłam się do stolika.Chłopak miał blond włosy i ciemne okulary przeciwsłoneczne.
-Dzień dobry!-powiedziałam dosiadając się do stolika.
Chłopak uśmiechnął się jak zobaczył mnie.
-Dzień dobry!-Zauważyłam,że miał aparat na zęby taki sam jak ma Niall i takie same okulary i włosy.-,,Coś mi tu nie gra"-pomyślałam.
-To ty zostawiłeś mi te kartkę wczoraj?-spytałam
-Tak! Przepraszam! Pewnie nie chciałaś przyjść,nie wiedziąc od kogo.-powiedział opuszczając głowę.
-Nie masz za co przepraszać,tylko wyjaśnij mi dlaczego ją zostawiłeś-chłopak otworzył buzie żeby coś powiedzieć,ale nic nie powiedział tylko bardziej spuścił wzrok.
-Czemu nic nie mówisz? Nie bój się-powiedziałam uśmiechając się do chłopaka,ten podniósł wzrok i powiedział.-Widajesz się bardzo miła.Chciałem cię lepiej poznać.
-Ok! Jestem Werka!A ty?-uśmiechnęłam się.
Niall!-powiedział odsłaniając swój aparat na zęby.
-Tak samo jak ten Niall Horan z 1D?-chłopak popatrzył na mnie.
-We własnej osobie!-nie mogłam uwierzyć.-Proszę cie tylko nie krzycz.Zachowuj się normalnie jak wcześniej.Proszę.-powiedział błagalnym wzrokiem.
Dobrze!Jesteś po prostu normalnym człowiekiem,tylko grasz w zespolę.-powiedziałam,a Niall od razu się uśmiechnął.
Chcesz się przejść po Londynie-spytał podnosząc jedną brew.
Mogę!Będzie fajnie.-popatrzyłam na niego z wzrokiem knującym.Nie to,że chciałam się tylko na ulicy z nim pokazać,bo nie chciałam być na okładce pisma i zniszczenia sobie życia przez papparazy.
-To chodź!-odpowiedział wstając od stolika,zapłacił rachunek i chwycił mnie za nadgarstek. Wybiegliśmy z ,,Nandos" i ciągnął mnie do najbliższego parku. Wyrwałam mu moją rękę z jego i usiadłam na ławce. On usiadł koło mnie i powiedział:,,Jesteś inna niż te które poznałem. Powiedz mi coś o sobie.Co lubisz?-Popatrzyłam na niego ździwiona,ale po chwili odpowiedziałam.
-Lubię jeść.Jestem najlepsza w leniuchowaniu.Lubie piłkę nożną i siatkę-Po patrzał się na mnie ździwiony,kiedy usłyszał,że lubię nogę i spytał czy to prawda.Ja pokiwałam twierdząco głową.
-Teraz ty.-Blondyn spojrzał na mnie
-Ja lubię to samo co ty,ale też kocham Biebera.-uśmiechnął się puszczając z telefonu jedną z jego piosenek.Natychmiast poprosiłam by wyłączył.Posłuchał.
Spacerowaliśmy po Londynie rozmawiają i śmiejąc się. Nagle zobaczyłam na zegarek.Była 20:00.Gadaliśmy już 4 godziny.Mi się wydawało,że to była chwila i nie sądziłam,że jest ta godzina.Myślałam,że mam jeszcze dużo czasu do 17:00,ale pomyliłam się. Przykro mi było strasznie,ale powiedziałam niebieskookiemu,że muszę wracać do domu.
-To może cię odwiozę?-spytał z nadzieją.
-Jeśli chcesz?-zgodziłam się,a ten od razu zaprosił mnie do swojego auta.Podałam mu adres i zawiózł mnie od razu pod dom.Pożegnałam się i wyszłam z samochodu.Nagle usłyszałam za sobą krzyk znajomego głosu.To był Niall.
-Daj mi swój numer telefonu. Chce te wyście jeszcze powtórzyć-poprosił pod chodziąc do mnie. Wymieniliśmy się numerami i znowu się pożegnałam.Chciałam otworzyć już drzwi,kiedy blondyn chwycił moją rękę i przyciągnął mnie do siebie.
-Dobranoc i do zobaczenia!-powiedział całując mnie w policzek. Za chwile widziałam go jak wchodzi do samochodu i odjeżdża. Byłam szczęśliwa.,,Niall Horan pocałował mnie w policzek"-pomyślałam i weszłam do domu z wielkim uśmiechem W jednej ręce miałam telefon. Druga jednak dotykała policzka całowanego przez Nialla. W środku czekała na mnie zniecierpliwiona Asia....
Oczywiście zrobiła mi zadymę,gdzie ja była.Miałam wrócić około 17:00. Najbardziej jednak dopytywała kto mnie odwiózł do domu i kto był na spotkaniu. Nagle przerwał jej dzwonek mojego telefonu,że przyszedł sms. Był on od Nialla : ,,Już tęsknie.Nie mogę się doczekać,by cie znów zobaczyć :* Niall xoxo". Pokazałam go Asi i wszystko wyjaśniłam.Zrozumiała i przytuliłam mnie. Zjadłyśmy kolację.Opowiadałam jej w tym czasie całe spotkanie. Po zjedzeniu weszłam na górę udając się do swojego pokoju. Zmyłam makijaż i ubrałam się w piżamę.Weszłam na twittera. Niall jest online,bo właśnie dodał twitt. Napisał: ,,To spotkanie dziś było najlepsze w mym życiu dotychczas,mam nadzieje że się powtórzy jeszcze nie raz. Uwielbiam tą dziewczynę". Zaczęłam skakać po pokoju.Asia weszła ze ździwioną miną patrząc na mnie jak na debilkę.Pokazałam jej twitt Nialla i razem zaczęłyśmy skakać ze szczęścia.Ten wczorajszy dzień wydawał się smętny,a był najlepszy w moim życiu.Jakbym nie poszła do ,,Nandos",nie chciało mi się,ale poszłam. Jeszcze bałam się iść na to spotkanie,ale pokonałam strach.Poszłam i to zmieniło moje życie na lepsze.Tych dwóch dni nigdy nie zapomnę. ,,Bo najlepiej jest wtedy,kiedy pokonasz swój strach".Moje jedno z kilku mott w końcu się sprawdziło,ale już tak najbardziej.
Następnego dnia wstałam o 9:00. Ubrałam się,zjadłam śniadanie.Oczywiście w czasie śniadania gadałam z Asią.Potem poszłam do pracy. Kiedy wróciłam zamówiłam pizze i poczekałam na Asie.Wróciła wcześniej niż dotychczas. Zjadłyśmy oglądając jakiś zryty film. W końcu w połowie film włączyłam inny.Ten był bardzo śmieszny,bo co chwile się śmiałyśmy. Około 21:00 weszłam na laptopa.Nasza koleżanka z podstawówki-Misia zadzwoniła na skype. Nic jej nie powiedziałyśmy,że poznałam Nialla itt. Powiem jej wszystko jak poznam resztę zespołu i Zayna. Ona go bardzo lubi. Miałam taką nadzieje,że poznam resztę chłopaków. O 22:30 poszłyśmy do swoich pokoi. Ja poszłam o 23:00,bo pisałam jeszcze z Maćkiem o jego przyjeździe w sierpniu.
Każde dni zlatywały bardzo podobnie,aż 2 tygodnie później po spotkaniu. Ktoś zadzwonił do mnie.To był Niall.
-Możemy się spotkać? Przyjdę do ciebie.Proszę.To ważne.-powiedział błagalnym głosem do telefonu.
Ok! Możesz przyjść-opowiedziałam
-Zaraz będę!-powiedział i się rozłączył.
Ufff.Jest posprzątane.Dzięki bogu.Poszłam szybko się ogarnąć i przebrać się w inne ciuchy niż miałam na sobie.

Asia w tym czasie siedziałam na ogródku i słuchała muzyki.Mój sposób na relaks,w końcu się nauczyła. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi to był Niall.Zaprosiłam go do środka.Podszedł do mnie i.... pocałował czule. Odepchnełam go.
-Znamy się kilka dni i już mnie całujesz.-powiedziałam ze wściekła miną,a tak na prawdę chciałam tego.Chciałam tego cholernie.
-Przyszłem z tobą porozmawiać.KOCHAM CIĘ!!!!!!-powiedział przybliżając się do mnie, całując mnie.Kiedy pocałunek się skończył,powiedziałam.
-Też cię kocham,ale...-nie dokończyłam,bo blondyn mi przerwał.
-To się nie uda.Wiedziałem.Mogłem siedzieć cicho.-spuścił wzrok.
-Nie,nie o to chodzi. Chodzi o to,że może trochę więcej się poznamy.-uśmiechnęłam się do chłopaka.
-Dobra! To chodź na kręgle!-powiedział nagle już radosny i uśmiechnięty od ucha do ucha.
-Teraz?-spytałam
-Tak! Czy masz jakieś inne plany?-spytał ze smutkiem w głosie.
Nie,nie mam.Poczekaj-pobiegłam na ogródek do Aśki.Powiedziałam jej,że idę z Niallem na kręgle.Mówimy sobie wszystko,więc...Ona ze śmiechem powiedziała:,,Tylko nie wróć o 3:00 nad ranem".Kiwnęłam głową i pobiegłam do Nialla. Wyszliśmy i otworzył drzwi do auta.Weszłam i po chwili jechaliśmy do kręgielni.Podróż była krótka.Gadaliśmy cały czas.
W kręgielni urządziliśmy turniej.Kto przegra stawia kolację.Niall wymyślił,że kolacje.Ja chciałam jakąś kawę,sok czy coś do picia.Ten od razu mnie zaprosił na kolację.W sumie,bardzo mi się to wszystko podobało.
WYGRAŁAM!!!!Niall Horan stawia mi kolację. Zaśmiałam się mu w twarz,a on przytulił się do mnie i powiedział na ucho:,,Jesteś inna-pozytywnie.Kocham cię!!!".Wyszeptał mi na ucho i poszliśmy do restauracji. Ja na początku nie chciałam wejść,bo byłam w sportowym stroju,a ta restauracja była elegancka. Niall więc zabrał mnie do ,,Nandos".
-A gdzierz by indziej-pomyślałam przewracając oczami.
Po kolacji odwiózł mnie do domu. Weszłam do domu.Kiedy zamykałam drzwi,spytał.
-Znamy się już na tyle bym cię mógł pocałować?Kocham cię!Nie każ mi dłużej czekać.-powiedział z błagalnym wzrokiem i chwycił mnie za rękę.
-Zastanówmy się.-powiedziałam zastanawiałam się.Chciałam tego tak bardzo,ale nie chciałam dawać mu tej satyswakcji. Tyle razy mówił mi dziś,że mnie kocha i to ze szczerością w oczach *. * Ja go też kochałam.-No dobrze! Możesz!-uśmiechnęłam się.Ten od razu spojrzał na mnie z wielkim uśmiechem odsłaniający jego aparat.Patrzał na mnie z iskierkami w oczach.Nagle poczułam jak mnie pocałował.Był taki delikatny.To było cholernie fajne.*.* <333333333333
Nagle wyszła z salonu Asia,patrząc na nas powiedziała.
-Kurde!Co wy tu robicie? Mogłaś mi powiedzieć,że jest coś miedzy wami więcej!Bym na tą noc poszła do hotelu- krzyknęła śmiejąc się.
-Pa szął won.-odpowiedziałam ze wściekłością,bo przerwała nam.Po patrzyła się na mnie dziwnie.-No kuźwa!!! Idź mi stąd!-krzyknęłam
Możesz iść z stąd,proszę -Niall powiedział trochę speszony.
-Dobrze! Nie przeszkadzam wam gołąbki-weszła do salonu.My znów zaczęliśmy się całować.Ten dzień był tak świetny,że nie chciałam go kończyć.Myślałam,nadal całując Nialla.Ten trzymał mnie w tali,a ja wplotłam swoje ręce w jego włosy.Myślałam,że to jest najpiękniejszy sen w mym życiu.Nie chciałam się obudzić.Miałam też nadzieje,że to nie jest sen....*.* <333333333
Miałam nadzieje,że to nie był tylko najpiękniejszy sen na świecie tylko prawda. Nagle zobaczyłam na wyświetlacz telefonu.Przyszedł sms(wczoraj) od Nialla. Treść była taka: ,,Dobranoc moje ciasteczko *.* Niall xoxo".
-Jednak to nie był sen-pomyślałam z oczkami szczeniaczka.-Chwila.On znowu o jedzeniu.
Poszłam do łazienki ogarnąć się. Rozczesałam włosy i ubrałam się. Zeszłam na dół do kuchni.Asia siedziała i jadła śniadania. Dziś była sobota,więc nie idziemy obie do pracy. Postanowiłyśmy przy śniadaniu,że pójdziemy na nowy horror do kina. Błagałam ją i w końcu się zgodziła.Dała mi jednak warunek,że pójdę z nią na komedię-romantyczną.Zgodziłam się-nie miałam innego wyjścia.Chciałam iść na ten horror.Sprawdziłam.Leciał o 15:00,wiec zaczęłam się szykować.Ubrałam się w jeden z kilku moich ulubionych ciuchów na co dzień.
Wyszłyśmy o 14:00,by zdążyć i kupić sobie popcorn i coś do picia.Weszłyśmy już na salę kinową z piciem i popcornem. Usiadłam koło jakiegoś chłopaka,który kiedy przechodziłam wziął mnie na kolana,a ja go walnęłam i usiadłam koło niego. Chłopak spuścił głowę.
Film jak przypuszczałam był super.Podczas przerwy nie wychodziłam tylko gadałam z Asią o wczorajszym wydarzeniu. Chłopak popatrzał się na nas,a ja powiedziałam,że gadamy o takim jednym chłopaku.Ten znowu spuścił wzrok. Kiedy film się skończył wyszłyśmy z sali....Znowu wpadłam na tego samego chłopaka z sali kinowej.Tym razem obiął mnie w tali i nie chciał puścić. Wyginałam się i nie chciałam uspokoić,aż w końcu pocałował mnie.Udało mi się go odepchnąć i krzyknęłam do niego.Nieznajomy chwycił mnie za nadgarstek i zaprowadził do kąta którego nie było widać. Ja strasznie się bałam,ale nie dawałam po sobie tego poznać. Słyszałam Asie która krzyczy moje imię szukając mnie. Chciałam iść do niej,ale chłopak zatrzymał mnie. Przy darł mnie do ściany i kazał mi zdjąć jego kaptur i okulary. Zrobiłam to. Już wszystko było jasne i zrozumiałam wszystko. Czemu mnie pocałował,wziął na kolana,zaprowadził tu i przy darł do ściany.To był mój kochany Niall.
-Zdałaś egzamin.-powiedział jakby z ulga.
-Jaki kurwa egzamin?-spytałam ze wściekłością.
-Taki,że chciałem cie sprawdzić czy mnie nie będziesz mnie oszukiwać itp.-powiedział ze uśmiechem,ponieważ jego zdanie zdałam.
-Co? Robisz mi jakieś egzaminy?-powiedziałam wściekła,a uśmiech zbladł z jego twarzy.
-Ja cię przepraszam,ale miałem tyle razy już takie sytuację przez tą sławę,wiec chyba rozumiesz.Proszę nie gniewaj się na mnie-odpowiedział z nadzieją w oczach.
-Dobra,ja się nie gniewam.Rozumiem. Po prostu teraz ja zrobię ci taki test,ale nie powiem kiedy.-powiedział z chytrym uśmiechem i z krzyżowałam ręce.
-Dobra,tylko nie gniewaj się na mnie!-oprosił błagalnym głosem
-Zobaczę-powiedziałam puszczając mu oczko i zarzucając włosy wyszłam z kina. Złapałam Asię i wróciliśmy do domu. Słyszałam krzyki Nialla,ale się nie odwróciłam. Po dłuższym czasie,kiedy wróciliśmy do domu usłyszałam dzwonek do drzwi. Asia poszła otworzyć,kiedy ja siedziałam na kanapie i jadłam chipsy. Usłyszałam głos Nialla,który błagał o wpuszczenie go i że musi ze mną porozmawiać. Słyszałam jak Asia bierze kurtkę i mówi do Nialla: ,,Pogadajcie,a ja idę na ta noc do hotelu". Natychmiast krzyknęłam.,,Nie musisz.Zostań!!". Było jednak za późno.Asia wyszła z domu,a do salonu wszedł zmęczony,smutny Niall.
Co się stało,że jesteś smutny?-zapytałam
Proszę,nie gniewaj się na mnie!!!-powiedział błagalnym głosem
-Mogę?-spytał patrząc na miskę z chipsami z iskierkami w oczach.Kochał jedzenie i kochał jeść.
-Oczywiście!-uśmiechnęłam się.Chłopak od razu sięgnął do miski.-Może oglądniemy sobie jakiś film?
-Ok.Ale jaki?-odpowiedział patrząc mi cały czas w oczy,zawsze tak robił,kiedy do mnie mówił.
-No nie wiem.-nagle wstał i podszedł do szafki na której stał telewizor.Wyciągając jakiś film.-Może ten?
-Ok.-odpowiedziałam jak niebieskooki zaproponował ,,Mgłę". Lubiłam ten film.Niall włączył i usiadł znowu koło mnie. W pewnym momencie zrobiło mi się zimno,podkurczyłam nogi i przytuliłam się do niego. On dziwnie zareagował,ale szybko się uspokoił,uśmiechając się okrył mnie swoją ręką. Zegarek pokazywał 22:30. Byłam strasznie zmęczona. Przypomniało mi się coś.
-Niall,mogłabym poznać resztę chłopaków z zespołu?-powiedziałam i wtuliłam się w Nialla.
-Jak chcesz,dla ciebie wszystko-powiedział. Kiedy zobaczył mnie śpiącą na swoim ramieniu, uśmiechnął się i pocałował w czoło. Myślał,że ja śpię,ale ja nie spałam.Nie zasypiam tak szybko. Czułam jak całuję mnie w czoło,był taki delikatny.Słyszałam go. Czułam się przy nim taka bezpieczna. Czułam też jakbym go znała całe swoje życie. Pierwszy raz się czułam taka bezpieczne i to przy obecności chłopaka. Sami w domu,on myślał,że usnęłam.Nie czułam strachu,że Niall mi coś zrobi. Nic takiego nie było. Nie było strachu-Nic.Czułam tylko bezpieczeństwo.Dziwnie,ale tak było. Żadnego strachu,tylko poczucie bezpieczeństwa. Słyszałam,że Niall ogląda jakiś film,ale nie wiedziałam jaki.Nie chciało mi patrzeć. Popatrzyłam przez mgłę na Nialla(on tego nie zauważył) i nawet nie wiem kiedy,usnęłam...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz