środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 2

 Z salonu wybiegli 4 chłopaków: Liam, Zayn. Loius i Harry.Zauważyli nas.
-To jest Weronika. Ta o której wam opowiadałem.-powiedział uśmiechnięty Niall.
-Hey!-powiedziałam nieśmiało
Hey!!-cała czwórka krzyknęła jednocześnie
Cześć! Jestem Harry, a ty jesteś bardzo ładna-powiedział Harry całując moją rękę.
-Dziękuje!-zachichotałam nieśmiało,ponieważ nikt mi tego nigdy nie mówił. Widziałam jak Niall robił się zazdrosny.
-Weronika jest moją dziewczyną-powiedział i od razu spojrzał na Harr'ego wzrokiem jakby chciał go zabić.Harry od razu cofnął się speszony. Liam,Zayn i Louis od razu wybuchli śmiechem.
-Ten raz ci nie wyszedł Harry-powiedział Lou przez śmiech.Louis,Liam,Zayn i Niall poszli do salonu.Ja chciałam iść za nimi,ale Harry złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
-Poszła byś ze mną na randkę jakbyś nie chodziła z Niall'em?-spytał się mnie poruszając brwiami.
-Przykro mi,ale nie!!-powiedziałam trzepocząc rzęsami.
-Ale...ale...jakbyś nie chodziła z Niall'em- powiedział myśląc,że powiem tak.
No mówię....Nie!!-powiedziała-Sorry,ale ty mi się kompletnie nie podobasz-Harry zrobił oczy ze ździwienia. Wystawiłam mu język i poszłam do reszty.
-Może się lepiej poznamy i opowiesz nam więcej o sobie-spytał się mnie Liam,kiedy weszłam do salonu siadając koło Niall'a.
-No ok,ale wy też coś opowiecie.Ok?-powiedziałam. Ździwiłam się,bo powiedziałam tak jakbym ich znała od dawna. Zawsze byłam nieśmiała w obecności nowo poznanych osób,ale z chłopakami z 1D było inaczej.
-No Werka powiedz coś o sobie-powiedział Lou zaciekawiony.
-Nie musisz mówić jeśli nie chcesz-szepnął do mnie Niall.
-Ale ja chcę- uśmiechnęłam się do niego i zwróciłam się do chłopaków-Lubie yyyy...piłkę nożną..-chłopaki aż otworzyli swoje gęby.-lubię jeść i...-nie dokończyłam,bo Lou mi przerwał.
-Lubisz jeść? To jesteś idealną dziewczyną dla Niall'a. Mogę zostać światkiem na waszym ślubie?-powiedział puszczając oczko do Niall'a.
-Na jakim ślubie????????????-powiedziałam ździwiona. A Niall od razu zmienił temat.
-Jak wam u Was tak i wogóle?-spytał trochę speszony,bo zauważył jak patrze się na niego pytająco.
-Dobrze,dobrze.Mnie tu coś innego interesuje.....Jak tam u was moje gołąbeczki?-spytał Lou spoglądając na nas,tak jak on tylko umie spojrzeć.
-A dobrze.-odpowiedziałam uśmiechając się do niego. Widziałam jak Niall był uśmiechnięty,ale nie chciał tego po sobie pokazać.
-A właśnie Zayn ty masz dziewczynę?-spytałam się Zayn'a myśląc o mojej koleżance Miśce.
-Nie mam! A co?-ruszył łobuzacko brwiami.
-Nic! Po  prostu mam koleżankę w Polsce która cię lubi. Jest bardzo fajna. Jest ładna-powiedziałam,Zayn od razu się zaciekawił.
-A jak ma ta twoja koleżanka na imię i jaką ma nazwę na twitterze,fb i numer telefonu.
-Ma na imię Michalina,inaczej Misia. Nie ma twitera,nie podam ci jej numeru telefonu i facebooka.-wystawiłam mu języka
-No ej no!-wyszedł z salonu rozczarowany.Ja od razu zaczęłam się śmiać. Po chwili Lou też zaczął. Oboje śmieliśmy się jak wariaci.Uspokoiłam się,Lou nadal się śmiał.
-Werciu,może już idziemy? Zaraz wracam-powiedział prowadząc mnie do wyjścia i żegnając się z chłopakami.
-No to pa!!-krzyknęłam do nich,a oni natychmiast mi odmachali.
Wyszliśmy z domu. Idąc do auta przypomniały mi się słowa Louis'a o ślubie. Kiedy wchodziliśmy do auta zapytałam się Niall'a.
-Niall o jakim ślubie mówił Lou?
-Nie wiem.On zawsze coś wymyśla-odpowiedział,ale trochę dziwnie jak na niego.
*Niall*  
Prawie się wydało.Chce się z nią ożenić,ale żeby się teraz nie domyślała. Dziwnie się poczułem, kiedy Lou o tym wspomniał. W końcu znalazłem moją księżniczkę,a prze Louis'a może to się skończyć. Nie przeżył bym tego. Naszczęście udało mi się zmienić temat rozmowy.Uff. Ale potem znowu Werka mnie spytała o to.Nie miałem bladego pojęcia co jej odpowiedzieć.Przecież nie powiem,że mówił o naszym ślubie i że chce się z nią ożenić. Na tą chwile to chyba by było dziwne. 
Przez całą drogę siedziałem cicho,ona też się nie odzywała. Ciągle myślałem,aby ona o tym zapomniała. Nie chciałem jej okłamywać,a zarazem mówić prawdy. Dlatego nie chciałem nic mówić.
Postanowiłem,że ją od wiozę,wypadało by. Podjechałem na podjazd.Pożegnaliśmy się i ona wyszła z auta. Coś sobie przypomniałem,bez czego nie usnę. Wyszłem z auta i podbiegłem do niej łapiąc za nadgarstek.Przyciągając ją do siebie pocałowałem ją.
-Bez tego nie usnę. Myślę o tobie cały czas. Kocham cię!-powiedziałem jej prosto w oczy stojąc blisko siebie.
-Też cię kocham-odpowiedziała mi i znów się pocałowaliśmy. Weszła do domu machając mi i zniknęła za drzwiami. Wszedłem do auta i pojechałem do domu-do chłopaków. Byłem pewien,że zaczną gadać o mnie i Wercę i że Zayn będzie chciał bym od niej wyrzulił numer do Misi. Nie myliłem się wcale. Kiedy otworzyłem i wszedłem do domu chłopaki już na mnie czekali.....Harry się pytał skąd ją znam,Lou krzyczał na cały dom że ją kocham i że mam dziewczynę.Liam siedział w salonie. Zayn błagał o numer do Miśki. Co za wariaty,ale ci wariaci to moi przyjaciele.Są najlepsi.Nie zamieniłbym ich na nikogo innego.
Poszedłem do kuchni coś zjeść. Potem poszłam do salonu,gdzie czekali na mnie chłopaki. Oglądaliśmy film-chyba komedie;nie chyba-na pewno.Cały czas się śmialiśmy jak opentani. Ja o mało nie popłakałem się ze śmiechu.Następnie poszedłem do swojego pokoju-do łazienki. Poszedłem spać.Mamy jutro przed ostatni dzień wolnego i znowu do studia,nagrywać. Chciałem iść jutro po południu na spacer do parku-Sam.Bez chłopaków,po prostu sam. Przemyśleć kilka spraw. Myśląc nad tym co jutro zrobię,nie wiem kiedy usnęłam....
*W tym samym czasie*
*Ja*

To było cudowne. Poznałam chłopaków-jacy są naprawdę.To jest cudowne.Powoli wszystkie marzenia mi się spełniają: poznałam Niall'a i resztę chłopaków-jacy są naprawdę.Znowu mam taki zaciesz,jak wtedy w 6 klasie podst.To jest takie cudowne.Jeszcze ten Lou wyskoczył z jakimś ślubem. Zayn błagał o numer do Miśki-o to mi właśnie chodziła. Hahaha jestem zła. Trochę mi odbija...
Weszłam do kuchni.Asia jadłam kolacje.Dołączyłam do niej.
-Co ty tak się cieszysz?-spytała,a ja do niej się tylko szeroko uśmiechałam.
-Mam taki zaciesz,bo to jest cudowne poczucie,że ci się twoje największe marzenia spełniają.-powiedziałam po chwili.-Tfu tfu,by nie zapeszyć.
-Ooo.To super!!Przytul się-powiedziałam i przytuliła mnie. A ja cały wieczór myślałam o Niall'u.Nie mogłam się skupić.Jeszcze jak szłam spać to usnęłam myśląc o nim.JESTEM ZAKOCHANA NA MAKSA!!..
Następnego dnia miałam wolne,a Asia miała iść do pracy.Wiec postanowiłam pochodzić po mieście-może jakieś fajne ciuchy znajdę. Weszłam do łazienki-ogarnęłam się.Ubrałam:
I zeszłam na dół.Siadając na kanapie w salonie usłyszałam dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć.Nie mogłam uwierzyć.Stała w progu drzwi moja kochana Misia <333
-Przepraszam,czy zastałam panią Horan?-spytała się z bananem na twarzy.Bo w podstawówce tak do mnie mówiła,a ja do niej pani Malik <333
-Tak,a czy to jest pani Malik?-zaśmiałyśmy się i przytuliłyśmy.Zaprosiłam ją do środka.
Usiadłyśmy w salonie i zaczęłyśmy gadać o tym wszystkim co nas spotkało.Ja jej nie mówiłam o tym jak spotkałam Niall'a i resztę zespół,tylko o tym,że mam chłopaka i że może jej go kiedyś pokarze.
-Pokazać ci Londyn?-spytałam wstając z kanapy.
-Pewnie
-To chodź.Pójdziemy do parku!!!-wyszłyśmy z domu i powędrowałyśmy do parku.
W parku usiadłyśmy na ławce,później spacerowałyśmy po parku ciągle rozmawiając.
Nagle ktoś zaszedł mnie od tyłu i zasłonił oczy. Miałam takie przeczucie,że to mój ukochany blondasek.Nie myliłam się.
-Co ty tu robisz?-spytałam
-Ja tez chciałem cie o to zapytać!
Czyli źle,że się spotkaliśmy teraz w parku? No ok!-powiedziałam i się odwróciłam,poszłam.On obiegł mnie i zatrzymał.Temu wszystkiemu przyglądała się Misia ze zdziwieniem.
-Nie! Nie o to chodzi! Ciesze się,że cię widzę.
-No ja myślę-powiedziałam całując go w usta.
Hm.Czy ja o czymś nie wiem?-spytała się Misia trochę speszona.
Aha.Czyli to ty jesteś koleżanką mojej niki? Miło mi.Jestem Niall- przedstawił się Niall ,a Misia zrobiła ździwiona minę.
Mojej niki? Czy jest coś miedzy wami?
-Zapomniała ci powiedzieć,że moim chłopakiem jest Niall Horan z One Direction?-powiedziałam dziwnie,powstrzymując śmiech.Wiedziałam że się wkurzy.
No tak!-powiedziała wkurzona-Zapomniałaś niestety.
Oj Misiu nie wściekaj się tak-przytuliłam ja,a Niall  zrobił zazdrosna minę.
Oj Niall'uś ciebie tylko kocham-pocałowałam go w policzek.-Chodźmi się wszyscy poznać!
-Ok-odpowiedzieli jednocześnie
Cały dzień chodziliśmy we trójkę i rozmawialiśmy.Ja mówiłam Misi jak poznałam Niall'a. A Niall'owi jak poznalam Misie w podstawówce. Chodziliśmy po parku jedząc lody i śmiejąc się. Było super. Nawet nie wiem,kiedy ominął ten czas. Była 20:00. Niall odprowadził nas do domu.Pocałowałam go-jak zawsze.Weszłyśmy do domu.Usiadłam na kanapie w salonie i od razu Misia zaczęła mnie obrzucać milionami pytań-oczywiście o Niall'u.Na prawie wszystkie odpowiedziałam.Potem poszłam pokazać jej pokój gościnny,a sama poszłam do swojego.Przebrałam się i poszłam spać.Usnęłam...
Następnego dnia obudził  mnie łomot na dole.Szybko zeszłam na dół. W kuchni łomotała się Asia z Misią. Wiedziałam,że Misia z nią nie wytrzymuje. Ciągle się kłóciły co zrobią na śniadanie.Jedna chciała kanapki,a druga naleśniki. To jest cud jakiś,że z nimi wytrzymuje.
-Cisza!!!!!!!-wydarłam się na cały dom. Obie popatrzyły się na mnie ze speszoną miną.
-O to chodzi?-zapytała Asia
-Ty się jeszcze pytasz.Obudziłyście mnie tym łomotem. Czemu wam zawsze coś nie pasuje?? Misia jak chcesz kanapki to se zrób,a Asia jak chcesz naleśniki to też se zrób. Ja sobie zrobie sama co bede chciała.
-Ty zawsze taka byłaś!!-uśmiechneła się do mnie Asia-Zawsze sama niektóre rzeczy robiłaś.
-No pamiętam!!
-To teraz łaskawie proszę bądźcie cicho. Proszę!!!!-poprosiłam je błagalnym wzrokiem,ponieważ obudziły mnie.Ja się nie wyspałam i jeszcze się wystraszyłam.One zawsze się kłócą.Pomyślałam,że po śniadaniu byśmy poszły we trzy pokazać Misi London Eye i Big Ben. Podczas śniadania im to zaproponowałam,a Misia prawie podskoczyła ze szczęścia.
Po śniadaniu kazałam się im uszykować i ruszamy.Asia nie była tak dobrze rozpatrzona i mogłaby się zgubić.Tak mi przynajmniej mówiła.Wiec musiałam ja oprowadzać je po Londynie,zwłaszcza Michaśkę.Byłam gotowa. Umalowałam lekki makijaż oraz ubrałam:
Do tego czarne conversy.
Każda była już gotowa,wiec wyszłyśmy z domu.Spacerkiem wyruszyłyśmy do Big Bena.
Misia była zachwycona tym wielkim zegarem i tym wielkim kołem. Nie myślała,że to jest aż takie wielkie. Potem poszłyśmy do ,,Nandos" na obiad. Powiedziałam Misi,że tu poznałam Niall'a i pokazałam jej ten stolik ze spotkania. Oczywiście cieszyła się,ale znając ją zacznie gadać o Zayn'ie,czy go poznałam. Na razie nic nie mówiła o tym tylko spacerowałyśmy po parku. Usiadłyśmy na ławce przy drzewie. Zauważyłam budkę z lodami i jedną osobę przy nim(w kolejce). Zaproponowałam im lody-zgodziły się. Poszłam do butki z lodami. Chłopak właśnie odszedł,wiec mogłam swobodnie podać ,,zamówienie". Chłopak miał blond włosy i okulary,wiec nie widziałam kto to jest. Bardzo mi przypominał Niall'a,tylko przez te okulary przeciwsłoneczne,które miał na sobie. Kiedy płaciłam,zauważyłam,że ten chłopak mi się cały czas przygląda. Zauważyłam,że podchodzi do mnie,wiec szybko wzięłam lody i poszłam do dziewczyn.
-Macie lody!-podałam im je-Misia dla ciebie czekoladowy,a dla Asi truskawkowy.Pamiętałam!!!-uśmiechnęłam się i usiadłam koło Asi na ławce-A dla mnie waniliowy i cytrynowy!!-każda miała po dwie gałki.
-Kocham czekoladowy!!-powiedziałam Miśka z zachwytem i zaczęła jeść swoje lody.
-A ja truskawkowy-uśmiechnęła się do mnie,a ja ją przytuliłam.-Nie chce nic mówić,ale te ciacho się na ciebie patrzy-popatrzyłam na blondyna,który stał przy budce z lodami.-Idź po numer telefonu!!
-Nie! Ja mam Niall'a i go kocham!!
-No wiem!! Ja mówię o numer jego dla mnie!-popatrzyłam na nią pytająco.
-No ok!!Jak dobrze pójdzie to na podwójne randki będziemy szły-powiedziałam-Lub potrójne-powiedziałam cicho poruszając brwiami
-No dobra!! Pójdziesz?? Proszę!!Ja się boje!!
-No dobra!!-uśmiechnęłam się do niej i poszłam.
*Niall*
Zbliżałam się do mnie Weronika.Chyba wogóle mnie nie rozpoznała. Zobaczymy co planuje.
-Hey!!-powiedziała do mnie tym słodkim głosem.
-Hey!-odpowiedziałem innym głosem,by mnie nie rozpoznała.
-Jak masz na imię,bo ja Werka-spytała trzepocząc rzęsami.Czy ona ze mną flirtuje?? Wiedziałem,że to jest następna laska lecząca na moją kasę i sławę,a nie na mnie.
-Mam na imię..yyy....James-powiedziałem speszony.Nie okłamałem jej. Mam na imię Niall James Horan.
-Aha-uśmiechnęła się,a ja to odwzajemniłem ale krzywo-Dasz mi swój numer?-nie wierzę!! Po prostu nie wierze !! Dlaczego!!! Ja mam takie ,,szczeście"!!! Ja się w niej naprawde zakochałem i myślałem,że ona jest inna,a ta leci na sławę lub kasę.
-A po co ci?-odpowiedziałem smutny
-O co ci chodzi? Numer nie jest dla mnie tylko dla mojej przyjaciółki Asi.Tam siedzi-pokazała mi swoją kolężankę  którą kojarzyłem z ,,Nando's".Od razu zrobiłem się bardziej pogodny-A tak żeby było jasne.To ja mam chłopaka i nie chce nikogo innego!!Ok?!-od razu się uśmiechnąłem.
-Tak a mogę wiedzieć jak ma na imię i czy jest może sławny?-spytałem
-Wiem,że mi nie uwierzysz,ale myśl sobie co chcesz. Ma  na imię Niall Horan.Ten z ,,One Direction". Sławny może jest i bogaty też,ale mnie to gówno obchodzi. Ja go kocham i tyle....-chyba się znowu pomyliłem.Ona była inna.Widać po niej.-To dasz mi ten numer!!???
-Masz go przecież!!
-Co?!
-No masz go!! Też cię kocham skarbie!!-popatrzyła ździwina na mnie.Ja ściągnąłem okulary i ją przytuliłem. Okręciłem się z nią całe koło. Kiedy postawiłem,pocałowałem- I to najbardziej na świecie.
-Niall?! Co ty tu....ty robisz?-zająkała się.Tak słodko^.^
-Na spacer!! Mamy dziś ostatni dzień wolnego,a jutro znowu do studia.
Aha.-znowu się pocałowaliśmy,ale tym razem ona mnie.*_*Kocham ją!!
Przepraszam!!!-przerwałam nam jej koleżanka-Werka,czy my się na coś nie umawiały?
-Tak pamiętam!!Ale przykro mi to jest Niall!
-Ahaaaa. A to sorry!! Cześć jestem Asia-przedstawiła mi się chyba jej przyjaciółka
-Cześć!! Jestem Niall
Do końca dnia znowu spacerowaliśmy po Londynie tym razem we czwórkę. Odprowadziłem je pod dom i porzegnałem się z Wercią *_*
-Jutro wracam do studia!! Będziemy się rzadziej widywać-spuściłem wzrok
-Ale i tak będę cie kochać!Bez względu na wszystko-pocałowała mnie i poszedłem do domu. W czasie drogi do domu myślałem.Kocham ją najbardziej na świecię,Jest dla mnie najważniejsza *_*Mam takie przeczucie i to chyba jest prawda(mam nadzieje),że to ta jedyna.....

Następnego dnia obudzili mnie chłopaki. O nie!! Zapomniałem!! Dziś do studia!! Jak mi się nie chcę!!! Wole pospać!!..Była 6:00,a o 7:30 mamy bić w studiu. Ogarnełem się,ubrałem i pojechaliśmy do studia. Chyba zaproszę moja księżniczkę do studia,bo umrę z tęsknoty za nią<3333
*Ja*
Dziś poniedziałek!! Jak ja nie lubię poniedziałków!!! Zawsze tak było i jest!! Dzisiaj do pracy na 12:30!! To jest jedyny dzień kiedy mamy z Asią na tą samą godzinę. Ubrałam się jak zawsze strój do tańca:
Wyszłyśmy razem. Ja mam do 15:00,a Asia do 17:00. Asia musi od jakiegoś czasu pracować dłużej,bo chce zagrać w filmie,a jak chce to musi zostawać by dostać role. Dziwne,ale tak jest. Ja mogę zostawać,by się nauczyć układu lub po prostu uczyć się w domu, Ja czasem zastaje,a czasem nie. Zależy!!!!
Około 15:10,kiedy wróciłam do domu,zadzwonił mi telefon. Mogłam się spodziewać,że to mój kochany Niall'uś!!!
-Chyba zacznę go tak nazywać. Niall'us!! Chodź do mnie Niall'uś!!-pomyślałam.-Tak będę go tak nazywać!!!
*Rozmowa*
-Siemka Niall. Co jest?
-Cześć!! Masz jakieś plany na dzisiaj?-zapytał się mnie.
-Nie mam. A co?
-Nic.Po prostu pomyślałem czy nie wpadniesz do nas do studia?
-No ok,ale Asia dzisiaj kończy około 18:00!
-To przyjdź z tą inną.....jak ona ma?
-Michaliną?
-Nom!!To przyjdź z nią. Zrobisz od razu niespodziankę Zayn'owi!!
Super!! No ok!!Ale o której?
-O 16:00 Paul po Was przyjedzie,ok?
-Ok!To do zoba.
-Do zoba. *posłał mi buziaka,a ja jemu*
Poszłam się ubrać.W gościnnym;teraz już Misi pokoju siedziała ona. Powiedziałam,że Niall zaprasza nas do studia i,że ma się ubierać. Pokiwała głową,a ja poszłam do swojego pokoju....
Ubrałam się normalnie
O 16:00 usłyszałam dzwonek do drzwi. Był to Paul. Misia zeszła z góry i poszłyśmy do auta. Całą drogę rozmawialiśmy. Jak przypuszczałam Paul jest bardzo miły.... Kiedy samochód stanął,wychodząc z niego zobaczyłam wielki budynek przed którym stały tysiące drogich aut. Jak przypuszczałam były to gwiazd. Po drodze do budynku natrafiłam na moją idolkę z dzieciństwa SELENE GOMEZ. Dobrze przypuszczałam,jest bardzo miła i fajna. Od razu ją polubiłam. Wymieniliśmy się numerami i Selena powiedziała,że musimy się kiedyś spotkać. Spytała się mnie co ja tu robię.Ja jej wyjaśniłam,że zaprosił mnie Niall z One Direction. A ona od razu powiedziała,że mamy się wybrać na podwójną randkę:ja z Niall'em,a ona ze swoim chłopakiem. Mi pasowało.
-No ok!!-odpowiedziałam jej.On musiała już jechać,wiec ja z Misią poszłyśmy do studia. Spytałyśmy się gdzie jest studio 1D,on podał mi dane,ale przed tym nie chciał nas wpuścić.Dopiero wtedy,kiedy Paul wyjaśnij i kazał-to nas wpuścił. Nie wiedziałam,że jest aż tyle pięter. Chciałam zrobić Niall'owi niespodziankę i zaszłam go od tyłu zakrywając oczy.
-Aaa Kto to?-wystraszył się,a ja go od razu pocałowałam w policzek.-Aha to ty !!!-okręcił się,ściągając moje ręce z jego oczu i mnie pocałował.
-A właśnie Zayn!!! To jest Misia!!-Zayn od razu przybiegł do nas,poznał Misię i jak się  spodziewałam wziął od niej numer i zaprosił na randkę. Misia się zgodziła,wiec Niall zaproponował,że kiedy oni będą na randce to ja z Asia mam przyjść do nich lub Asia pójdzie do hotelu,a on przyjdzie do mnie. Wybrałam pierwszą wersję. Wszyscy byli już mieli plany na piątek. A nikt nie miał na sobotę.....Jak się domyśliłam Lou od razu powiedział,że urządzi z chłopakami imprezę i mam przyjść z dziewczynami. No nie miałam innego wyjścia i się zgodziłam. Zauważyłam,że jak zaczęli nagrywać Zayn przy swojej solówce patrzył na Misię,a Niall przy swojej na mnie. A była to piosenka Little Things:

Chyba mają się ku sobie.Wiedziałam,że Zayn się podoba Misi,ale nie że Misia Zayn'owi.. Po prostu zarąbiście!!!! Pod czas przerwy Niall zaprosił mnie na spacer. A Zayn z Misią gdzieś poszli muszę od niej wyciągnąć gdzie byli i co robili. Około 19:00 próba się skończyła. Oni muszą tyle siedzieć w tym studiu,ale robią to co kochają....  Wróciliśmy do domu-oczywiście chłopaki nas podwieźli. Ja z Niall'em się pożegnałam.
-To widzimy się w piątek!!!
-Co?! W piątek???!!! Dopiero?!!! Ja chce cię jutro zobaczyć!!!-powiedział z oczkami szczeniaka
-Nie!! Do piątku masz się zająć karierą i nagrywaniem piosenek!!
Ale....-przerwałam mu
-Nie ma żadnego ale!! Zobaczymy się za 4 dni.. Przeżyjesz!!!
-Ale...-znowu mu przerwałam
-Nie ma ale!! Chce usłyszeć nową piosenkę!!
-Ahaa!! Dal ciebie wszystko!!-pocałował mnie w policzek.Zauważyłam,że Misia z Zayn'em się na pożegnanie przytulili.Uuuu będzie następna para!!!Fajnie!!!
W domu Asia na nas czekała i powiedziałam jej w cztery oczy,że chyba Misia chodzi z Zayn'em. Asia poszła robić kolacje,a ja próbowałam wyciągnąć od Misi czy chodzi z Zayn'em. A ta się przyznała,że nim chodzi. Zaczęłyśmy razem skakać po pokoju!! Potem Asia zawołała nas na kolacje. Po kolacji poszłam do swojego pokoju. Umyłam się i przebrałam w piżamę. Poszłam spać.Myślałam co przez kolejne trzy dni będę robić. Pożyjemy-zobaczymy!!!
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz