Obudziłam się ok. 10:00 ,zjadłam śniadanie i poszłam do pracy. Po pracy poszłam na spacer z Asią po Londynie. Około 18:00 wróciłam do domu i zjadłyśmy kolację. Kiedy Asia poszła się wykąpać, ja rozmawiałam z Wiką przez skype.Poszłam spać o 22:00....
*Dzień 2.Środa*
Wstałam o 6:00. Nie wyspałam się,ja zwariuje. Próbowałam usnąć,ale nie udało mi się. Wiec włączyłam laptopa i weszłam na tt. Nic nie było nowego,wiec weszłam na aska i zadałam Niall'owi pytanie:Kto jest dla ciebie najważniejszą osobą w życiu i czy lubisz swoją dziewczynę?. Zadałam te pytanie anonimowo. Około 8:00 poszłam do łazienki się ubrać i ogarnąć.Po pracy wzięłam zeszyt i spróbowałam napisać piosenkę. Napisałam jakieś 3 zdania. Normalnie najdłuższa piosenka na świecie. Ten dzień przeżyłam długo. Pod koniec dnia i w nocy gadałam przez z skype z Kają. Moją i Misi koleżanką,a jej przyjaciółką....
*Dzień 3.Czwartek*
Podobno One Direction ma nową piosenkę. Super!! Będę miała następną piosenkę,którą będę słuchać aż do znudzenia. Dzisiaj będzie szef patrzał jak radzie się z układem,będzie dobrze.Za tydzień mam występ. Strasznie się boję. Ale i tak kocham moją pracę. Dzisiaj wróciłam do domu około 18:00,oszaleje zaraz.Nie niewidzie tak późno,ale ja trzeba to muszę.Napisałam pierwszą wzrotkę piosenki. Nawet jest niezła. Jakiś cud. Pogadałam jeszcze z Maćkiem na skype i powiedział że przyjedzie w lipcu,bo w sierpniu nie może. No super. To jeszcze 2 miesiące,a nie 3 miesiące. Super!!! ...Zapomniałam jutro impreza!!! A nie jutro tylko w sobotę. Jutro idziemy do chłopaków,a Misia na randkę z Zayn'em. Musze ją przygotować. Jaram się jak ja bym szła z nim,a nie Misia. Cisze się po prostu jej szczęściem....
*Dzień 4. Piątek.*
Dzisiaj randka Misi z Zayn'em. Super!!!! Wyszykuje ja na te randkę,a sama siebie na spotkanie z chłopakami. Jak zawsze poszłam do pracy.Szef mi powiedział,że jestem tak dobra,że w czasie występu będę miała solówkę.Strasznie się ciesze,ale z drugiej strony się boję. Miałyśmy być u chłopaków o 18:00,a Zayn po Misię przyjedzie o 17:30. Ja wróciłam z pracy o 16:30,musiałam trochę dłużej zostać by poćwiczyć solówkę. Wyszykowałyśmy Misię na randkę i kiedy ona poszła z Zayn'em to ja zaczęłam się szykować. Szczerze to tylko poprawiłam makijaż
i się ubrałam,ale zawsze coś. Około 18:00 wyszłyśmy z domu. Asia będzie pierwszy raz u chłopaków,wiec ciekawe jak będzie. Zadzwonił mi telefon-Niall*Rozmowa*
-Gdzie jesteś?-spytał zaniepokojony
-Już idę
-To szybko
-Dlaczego? I czemu jesteś taki zaniepokojony?
-Ponieważ zaraz zwariuję!! Nie wydziałem cię od 3 dni. Wariuję!!! Chce cię zobaczyć. Tęsknie!!
-Ooo jej ja też. A jak będziesz się zachowywał jak pojedziesz w trasę na około pół roku??
-Normalnie! Ty będziesz.
-yyy Niall ja nie pojadę z tobą w trasę-nie mogę
-Możesz,bo inaczej ja nie jadę. Bez ciebie nie jadę i trudno!!
Och już idę
-To dobrze.Kocham cię-uśmiechnęłam się do siebie.
-Ja ciebie też.
Szłam do chłopaków i myślałam o tym co robi Misia z Zayn'em.Znając Misię i jaki jest Zayn to już się całują.Nie zauważyłam i przeszłyśmy kolo domu chłopaków-musiałyśmy się wracać. Kiedy w końcu byłyśmy przy domu chłopaków,weszłam bez pukania.Asia szła zamną wystraszona i ciągle mówiła,że tak nie wolna,a ja ją uciszałam. Zobaczyłam jak chłopaki siedzią na kanapie(w salonie),a Niall chodzi tam i z powrotem.Pytał się co chwilę w jaką bluzkę się ubrać-był bez koszulki. W pewnym momencie stanął i gadał coś do chłopaków. Ja wykorzystałam moment i wtuliłam się w niego od tyłu. On się obrócił wtulając się we mnie. Chciał mnie pocałować,ale go odepchnęłam.
-Ej!! Nareszcie cię widzie i się stęskniłem,a ty mnie odpychasz.-usiadł przybity na kanapie
-Ojej mały chłopczyk zaraz się rozbeczy!! Myślałam,że chodzie z prawdziwym irladzkim facetem,a nie z małym chłopczykiem-powiedziałam ton specjalnie,żeby go wkurzyć.
-Że co?? Nie jestem prawdziwym irladzkim facetem?? Ja ci nam-i zaczął mnie gonić po pokoju,a ja szybko przytuliłam się do Louis'a
-Hahah-zaśmiał się jak zjebany naukowiec-Ona lubi mnie bardziej od ciebie.
-No dobra,ale to nie jest miłe.Ja się naprawdę stęskiłem
-Oj Niall'uś-po patrzeli na mnie wszyscy,nawet Niall-No co? Jesteś moim Niall'usiem i nikt tego nie zmieni.-położyłam swoje ręce na jego barkach.
-Oj a ty jesteś moja i zawsze będziesz -obiął mnie w tali,podniósł do góry i i musnął moje usta delikatnie. Przed stawiłam chłopakom Asię,Niall'owi już nie,bo ją znał. Do końca wieczoru oglądaliśmy film i śmialiśmy się jak wariaci. O 22:00 Zayn przyszedł i powiedział,że ta randka była najlepsza w jego życiu. Wiedziałam,ze Misia jest już w domu,wiec porzegnałyśmy się z chłopakami i wyszłyśmy. Londyn po 22:00 jest piękny,wyobrażam sobie już Big Bena. W domu zobaczyłam Misię i już wiedziałam,że się jara. Zaczęła mi wszystko opowiadać,bo Asia poszła spać. Jak powiedziała,że Zayn ją pocałował-wiedziałam-to zaczęła skakać po salonie cała zajarana. Kiedy się ogarnęłyśmy poszłam do swojego pokoju,spać. Jutro jest impreza u chłopaków,wiec muszę sie przygotować. Chciałam ubrać szpilki,ale nie-ubiore trampki z sukienką Super!!!!! .... Mam nadzieje,że ta impreza będzie super!!! Musi być nie ma innej opcji.
Dzisiaj sobota,czyli wielka domówka u chłopaków.Będzie super!! Będziemy my trzy dziewczyny i pięciu chłopaków. Super!!! Znając chłopaków będzie piwo,wiec chyba Asia nie będzie piła,ale nie wiem. Ale ja może będę,bo chce w końcu być na imprezie porządnej. Ja tym chłopakom ufam,wiec się napije.Znając Misie też się napiję....Postanowiłam zrobić dzisiaj wolne i przygotować się. Impreza zaczynała się o 18:00,wiec około 14:00 zamówiliśmy obiad-dokładnie pizze,ale co tam. Po obiedzie poszłam na dwór poćwiczyć układ. Asia poszła do pracy,a Misia grała w piłkę nożną. Kiedy umiałam układ była 15:00,wiec zaczęłam grać z Misią. Fajnie było!! Może dlatego,że wygrałam,ale naprawdę było fajnie!! Potem poszłam coś zjeść i o 16:00 zaczęłam się przygotowywać. Wzięłam lekki prysznic i umyłam włosy. Wysuszyłam je i poszłam wybierać ciuchy.Dużo czasu min to zajęło. W sumie jak zawsze.
Ubrałam szarą sukienkę w kolorowe paski i do tego krótką,jensową kurtkę
Do
tego czarne conversy,bransoletki i rękawy na nogi. Potem jeszcze się
umalowałam i byłam gotowa. Czekałam chwilę na Asię i na Misię. Około w
pół do 18:00 wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy do domu chłopaków,na domówkę.
Mam nadzieje,że Asia nie będzie marudzić i się zabawi i będzie
super!!!! Chciałabym już być u nich w domu,ale musimy iść. Jechać nie
będziemy,bo ja mam prawko,a wiadomo,że każdy chłopak się upiję i nas nie
odwiezie.Ja też się napiję,wiec nie wzięłam auta. Szłyśmy po woli,wiec
się spóźniłyśmy. I po 18,kiedy dochodziłyśmy do domu chłopaków Niall do
mnie zadzwonił.
*Rozmowa*
-Gdzie jesteś?-zapytał zaniepokojony.
-Już idziemy.
-Ale gdzie jesteś?
-No zaraz będziemy.Spokojnie!!!-uspokoiłam go i nie czekając na jego odpowiedz rozłączyłam się.
Kiedy byliśmy przy drzwiach zadzwoniłam i w progu stanął Lou.
-Siema!
-Siemka!!-no i rzucił żartem. Zaprosił nas do środka. Zobaczyłam,że w pokoju jest turkusowo,a na suficie wisi kula disko. Po prostu wszystko uszykowane na imprezę. Na stole widziałam było konfetti. Wszyscy zbiegli po schodach do salonu. Przywitałam się ze wszystkimi,a jak nadszedł Niall to....Normalka!! Przytulas i pocałunek. Nadal nie mogę w to uwierzyć,że chodzie z Niall'em Horan'em... Spojrzałam na Misię która CAŁOWAŁA SIĘ Z ZAYN'EM. Super!!! Wszyscy zaskoczeni! Niby z czego?!!..A tak.Też było takie zdziwienie jak się dowiedzieli,że chodzie z Niall'em... Włączyliśmy muzykę i od razu wszyscy byli na środku salonu i tańczyliśmy. Chłopacy oczywiście jak wariaci. Ja z Niall'em,a Misia z Zayn'em tańczyliśmy jak zakochani.Blisko siebie i przytuleni. To takie słodkie!! Reszta chłopaków tańczyli jak by byli już ujebani. Ale Asia siedziała na kanapie i popijała sok. Ale szczerze to ona chyba nie potrafi się bawić.Grała muzyka i to bardzo głośno. Wszyscy się upili oprócz Asi. To nawet spoko,bo będzie nas pilnować. Było super!! Ostatnie co pamiętam to,że patrzyłam na godzinę i była około 3:00 nad ranem. Ale była balanga. Pamiętam też,że tańczyłam jak wariatka z Misią,która też była upita oraz z chłopakami. Potem zaczęłam tańczyć wolnego z Niall'em i film mi się urwał. Nic więcej nie pamiętałam. Asia mi opowie co robiła. Mam nadzieje,że jak coś głupiego to mnie powstrzyma.I tak samo Misię. Miała być super impreza,no i się udała. PARTY HARD!!!
Obudziłam się z potwornym bólem głowy. Siadają i chwytając się za głowę zauważyłam,że leże na ziemi. Przy Niall'u,-inaczej wtulona byłam w niego,który był bez koszulki. Misia wtulona w Zayn'a,który też był bez koszulki,a chłopacy jak chłopacy rozwaleni z buzią otwartą i chrapią-bez koszulek. Chyba zauważyłam coś dziwnego. Louis i Harry śpią daleko od siebie,ale trzymają się za rękę. Fuu! Myślałam,że Larry jest wymyślone,lecz jednak się pomyliłam.Ale spoko. Ale żal mi Eleanor!! Ja ją lubię chociaż jej nie poznałam. Chciałabym!! Może jak poproszę marchewkę,inaczej Louis'a to mnie z nią pozna. A właśnie jeszcze Danielle Liam'a,też chce ją poznać.Chłopaki mówią o nich takie miłe rzeczy.. .
-Z czego się tak śmiejesz księżniczko?-spytał całując moją szyje.
-Z tego-pokazałam Niall'wi palcem na Asie. Jak to zobaczył wybuchł tym swoim słodkim śmiechem. Boże!! Jak ja kocham ten śmiech. Odwróciłam się do niego!! OMG!! Jak on wyglądam bez koszulki *_* Kocham go całego!Od góry do dołu!! Patrzyłam się tak na niego i w pewnym momencie-nie wiem jak tom się stało-przygryzłam dolną wargę. On to zauważył i na jego twarzy pokazał się wielki uśmiech. Podszedł do mnie i pocałowała mnie podgrywając moja dolną wargę. Wtuliłam się do niego tak bez powodu. Usłyszałam jego szept.
-Kocham cię tak bardzo weronika.-musnął swoimi wargami moją szyje. Poszedł do łazienki,a ja do pokoju przebrać się. Dopiero wtedy przypomniało mi się,że nie mam ciuchów do przebrania. Położyłam się na łóżku i patrzyłam w sufit. Nagle wszedł Niall i położył się koło mnie.
-Bardzo cię kocham-powiedział słodkim głosem.
-Ja ciebie też-odwróciłam się do niego,a on położył swoją rękę na mojej tali i przybliżył do siebie. No i zaczęliśmy się całować. Nagle weszły chłopacy,ale bez Misi i Zayn.
-uuuuuuuuuuuuu Coś się tu szykuje??-krzyknął Harry
-Może nie będziemy przeszkadzać?-powiedział Liam
-Niall tylko nam opowiedz.Co i jak-powiedział z chytrym uśmiechem Lou
-Wy******lać mi z tond-wszyscy spojrzeli na mnie ze zdziwieniem.-No co? Ja umiem przeklinać,nie myślcie sobie.
-Dobra,dobra,tylko smutno nam mówić to. Paul dzwonił,zaraz po nas przyjedzie. Mamy za chwile być w studiu.-powiedzieli razem chłopaki
-Kurde-powiedział zawiedziony Niall
-Spokojnie.Może jak wrócisz to dokończymy. -co ja mówię?? Dokończymy?? Ja-aa,nawet nie wiem co mówię. Przecież ja dobrze wiem czemu jest taki zawiedziony. Ale co ja powiedziałam.Jestem głupia. Chyba nie dokończymy tego bo jak przyjedzie to pewnie zapomni,a ja nie chce tego przypominać. Nie teraz...Chwila...Ja powiedziałam ,,może". To jak nie zapomni to nie muszę się godzić.W ogóle nie muszę. Uff!! Co ja w ogóle przejmuje.
Kiedy chłopaki wyszli z Paul'em to Asia poszła do pracy,bo jakiś film się szykuje i dostała role i są próby. Misia poszła na ogródek i poopalać się. A ja włączyłam laptopa i zaczęłam rozmawiać przez skype z Natalią. Misia jej nie lubi,bo się o coś kłuciły-kiedyś. Teraz nie wiem...Wzięłam tabletki na ból głowy.Myślałam,że zaraz wybuchnie mi głowa.Po rozmowie z Natalią poszłam spróbować układ,ale tak głowa mnie zaczęła boleć,wiec położyłam się i zasnęłam........
Obudziłam się lekko nie wyspana. Przypomniało mi się wszystko. Spojrzałam na godzinę. Była po 19:00. Ludzie! Przespałam cały dzień. Co w tym dziwnego? Miałam kaca po imprezie. Współczuje chłopakom;widać było,że maja kaca-a Harry najbardziej-a musieli jechać do studia. Ach!! Co ja tu w ogóle robię....Zawołałam Misię i poszłyśmy do domu. Asia już tam była i miała do nas dzwonić. Misia i Asia zaczęły jeść kolację.Ja podziękowałam i poszłam dalej spać. Kiedy wchodziłam po schodach nagle wszedł Niall-cały zdenerwowany.
-Jest u was??-zapytał
-Ale kto??-spojrzał na mnie i od razu podszedł i przytulił mnie.-O co ci cho...
-...Już się że uciekłaś ode mnie. Ja nie chciałem cię do niczego zmuszać.-przerwał mi ,a ja spojrzałam na niego zdziwiona
-Ale o co chodzi??
-Widziałem po tym co powiedziałaś-,,dokończymy jak przyjedziesz"-że nie wiesz co powiedziałaś i tego nie chcesz. Ja nie chce do niczego cię zmuszać. Zrobimy to jak będziesz gotowa...-uśmiechnął się do mnie,a ja do niego
-Dziękuje ♥♥
Po tym jak wyszedł poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w piżamę i poszłam spać. Chciałam wiedzieć co będzie jutro. A właśnie za nie całe 3 tygodnie są moje urodziny. Muszę wyprawić imprezę. Ale to nie teraz. Dobranoc ♫♫
Kiedy byliśmy przy drzwiach zadzwoniłam i w progu stanął Lou.
-Siema!
-Siemka!!-no i rzucił żartem. Zaprosił nas do środka. Zobaczyłam,że w pokoju jest turkusowo,a na suficie wisi kula disko. Po prostu wszystko uszykowane na imprezę. Na stole widziałam było konfetti. Wszyscy zbiegli po schodach do salonu. Przywitałam się ze wszystkimi,a jak nadszedł Niall to....Normalka!! Przytulas i pocałunek. Nadal nie mogę w to uwierzyć,że chodzie z Niall'em Horan'em... Spojrzałam na Misię która CAŁOWAŁA SIĘ Z ZAYN'EM. Super!!! Wszyscy zaskoczeni! Niby z czego?!!..A tak.Też było takie zdziwienie jak się dowiedzieli,że chodzie z Niall'em... Włączyliśmy muzykę i od razu wszyscy byli na środku salonu i tańczyliśmy. Chłopacy oczywiście jak wariaci. Ja z Niall'em,a Misia z Zayn'em tańczyliśmy jak zakochani.Blisko siebie i przytuleni. To takie słodkie!! Reszta chłopaków tańczyli jak by byli już ujebani. Ale Asia siedziała na kanapie i popijała sok. Ale szczerze to ona chyba nie potrafi się bawić.Grała muzyka i to bardzo głośno. Wszyscy się upili oprócz Asi. To nawet spoko,bo będzie nas pilnować. Było super!! Ostatnie co pamiętam to,że patrzyłam na godzinę i była około 3:00 nad ranem. Ale była balanga. Pamiętam też,że tańczyłam jak wariatka z Misią,która też była upita oraz z chłopakami. Potem zaczęłam tańczyć wolnego z Niall'em i film mi się urwał. Nic więcej nie pamiętałam. Asia mi opowie co robiła. Mam nadzieje,że jak coś głupiego to mnie powstrzyma.I tak samo Misię. Miała być super impreza,no i się udała. PARTY HARD!!!
Obudziłam się z potwornym bólem głowy. Siadają i chwytając się za głowę zauważyłam,że leże na ziemi. Przy Niall'u,-inaczej wtulona byłam w niego,który był bez koszulki. Misia wtulona w Zayn'a,który też był bez koszulki,a chłopacy jak chłopacy rozwaleni z buzią otwartą i chrapią-bez koszulek. Chyba zauważyłam coś dziwnego. Louis i Harry śpią daleko od siebie,ale trzymają się za rękę. Fuu! Myślałam,że Larry jest wymyślone,lecz jednak się pomyliłam.Ale spoko. Ale żal mi Eleanor!! Ja ją lubię chociaż jej nie poznałam. Chciałabym!! Może jak poproszę marchewkę,inaczej Louis'a to mnie z nią pozna. A właśnie jeszcze Danielle Liam'a,też chce ją poznać.Chłopaki mówią o nich takie miłe rzeczy.. .
Nie dziwi mnie,że Louis zakochał się w Eleanor,a Liam w Danielle. One są bardzo piękne.
Wydają
się bardzo miłe. Dlatego chce je poznać...Wstałam i poszłam do
łazienki.Ogarnęłam się. Matko jak mnie głowa bolała. Chwila... Gdzie
jest Aśka??? Poszłam do góry i zobaczyłam Asię która leży na podłodze i
śpi. Zaczęłam się śmiać i chyba kogoś obudziłam. Słyszałam po
schodach,że to jeden z chłopaków. Ale nie wiedziałam który. Nagle
poczułam jak ktoś od tyłu obejmuje mnie w tali i całuje z szyje. Już
wiedziałam,że to mój Niall.-Z czego się tak śmiejesz księżniczko?-spytał całując moją szyje.
-Z tego-pokazałam Niall'wi palcem na Asie. Jak to zobaczył wybuchł tym swoim słodkim śmiechem. Boże!! Jak ja kocham ten śmiech. Odwróciłam się do niego!! OMG!! Jak on wyglądam bez koszulki *_* Kocham go całego!Od góry do dołu!! Patrzyłam się tak na niego i w pewnym momencie-nie wiem jak tom się stało-przygryzłam dolną wargę. On to zauważył i na jego twarzy pokazał się wielki uśmiech. Podszedł do mnie i pocałowała mnie podgrywając moja dolną wargę. Wtuliłam się do niego tak bez powodu. Usłyszałam jego szept.
-Kocham cię tak bardzo weronika.-musnął swoimi wargami moją szyje. Poszedł do łazienki,a ja do pokoju przebrać się. Dopiero wtedy przypomniało mi się,że nie mam ciuchów do przebrania. Położyłam się na łóżku i patrzyłam w sufit. Nagle wszedł Niall i położył się koło mnie.
-Bardzo cię kocham-powiedział słodkim głosem.
-Ja ciebie też-odwróciłam się do niego,a on położył swoją rękę na mojej tali i przybliżył do siebie. No i zaczęliśmy się całować. Nagle weszły chłopacy,ale bez Misi i Zayn.
-uuuuuuuuuuuuu Coś się tu szykuje??-krzyknął Harry
-Może nie będziemy przeszkadzać?-powiedział Liam
-Niall tylko nam opowiedz.Co i jak-powiedział z chytrym uśmiechem Lou
-Wy******lać mi z tond-wszyscy spojrzeli na mnie ze zdziwieniem.-No co? Ja umiem przeklinać,nie myślcie sobie.
-Dobra,dobra,tylko smutno nam mówić to. Paul dzwonił,zaraz po nas przyjedzie. Mamy za chwile być w studiu.-powiedzieli razem chłopaki
-Kurde-powiedział zawiedziony Niall
-Spokojnie.Może jak wrócisz to dokończymy. -co ja mówię?? Dokończymy?? Ja-aa,nawet nie wiem co mówię. Przecież ja dobrze wiem czemu jest taki zawiedziony. Ale co ja powiedziałam.Jestem głupia. Chyba nie dokończymy tego bo jak przyjedzie to pewnie zapomni,a ja nie chce tego przypominać. Nie teraz...Chwila...Ja powiedziałam ,,może". To jak nie zapomni to nie muszę się godzić.W ogóle nie muszę. Uff!! Co ja w ogóle przejmuje.
Kiedy chłopaki wyszli z Paul'em to Asia poszła do pracy,bo jakiś film się szykuje i dostała role i są próby. Misia poszła na ogródek i poopalać się. A ja włączyłam laptopa i zaczęłam rozmawiać przez skype z Natalią. Misia jej nie lubi,bo się o coś kłuciły-kiedyś. Teraz nie wiem...Wzięłam tabletki na ból głowy.Myślałam,że zaraz wybuchnie mi głowa.Po rozmowie z Natalią poszłam spróbować układ,ale tak głowa mnie zaczęła boleć,wiec położyłam się i zasnęłam........
Obudziłam się lekko nie wyspana. Przypomniało mi się wszystko. Spojrzałam na godzinę. Była po 19:00. Ludzie! Przespałam cały dzień. Co w tym dziwnego? Miałam kaca po imprezie. Współczuje chłopakom;widać było,że maja kaca-a Harry najbardziej-a musieli jechać do studia. Ach!! Co ja tu w ogóle robię....Zawołałam Misię i poszłyśmy do domu. Asia już tam była i miała do nas dzwonić. Misia i Asia zaczęły jeść kolację.Ja podziękowałam i poszłam dalej spać. Kiedy wchodziłam po schodach nagle wszedł Niall-cały zdenerwowany.
-Jest u was??-zapytał
-Ale kto??-spojrzał na mnie i od razu podszedł i przytulił mnie.-O co ci cho...
-...Już się że uciekłaś ode mnie. Ja nie chciałem cię do niczego zmuszać.-przerwał mi ,a ja spojrzałam na niego zdziwiona
-Ale o co chodzi??
-Widziałem po tym co powiedziałaś-,,dokończymy jak przyjedziesz"-że nie wiesz co powiedziałaś i tego nie chcesz. Ja nie chce do niczego cię zmuszać. Zrobimy to jak będziesz gotowa...-uśmiechnął się do mnie,a ja do niego
-Dziękuje ♥♥
Po tym jak wyszedł poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w piżamę i poszłam spać. Chciałam wiedzieć co będzie jutro. A właśnie za nie całe 3 tygodnie są moje urodziny. Muszę wyprawić imprezę. Ale to nie teraz. Dobranoc ♫♫

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz